wtorek, 3 kwietnia 2012

Party rock no.1

Witajcie! Zbierałem się do tego sporo czasu, ale chyba w końcu najwyższa pora rozpocząć działanie bloga. :) Na początek kilka kawałków z różnych części świata, zapraszam do słuchania! :)

Myślę że nikomu bardziej nie należy się pierwsza piosenka na tym blogu jak LMFAO. Chociaż wielu już się przejadło to jednak właśnie ta piosenka górowała na ubiegłorocznych domówkach, a osoby dobrze shufflujące były często w centrum zabawy :D


Następny kawałek to remix utworu Somebody That I Used To Know dobrze znanego Nam wszystkim australijskiego piosenkarza kryjącego się pod pseudonimem Gotye. Może nie do końca taneczny utwór, ale na pewno wyśmienity do posłuchania. Dobry subwoofer i jest moc! :)


A teraz coś z zza Naszej południowej granicy, czyli prosto z Rumunii. Sama Rumunia jak to Rumunia, ale muzyka pochodząca z tego kraju na prawdę w coraz szybszym tempie zdobywa Europę! Produkcja na wysokim poziomie, taneczna muzyka, aż chciało by się znaleźć nad Morzem Czarnym :D Niech ta piosenka będzie tego najlepszym świadectwem:


Po podróży przez Stany, Australię i Rumunię pora powrócić chyba do domu :) Ta piosenka Older Grand press. Freaky Sound System o jakże swojsko brzmiącej nazwie 3 mosty, to kawałek na prawdę dobrej, solidnej krajowej produkcji. Zapraszam do słuchania.


I got a hangover, wooo-oooh! - Czyli raczej nieprzyjemne uczucie, często towarzyszące Nam po tych bardziej udanych imprezach ;D Następna i ostatnia już w tym poście piosenka Taio Cruza to skoczna, dobra do śpiewania (szczególnie refren!) piosenka, której nie powinno zabraknąć na domówce :)


To zestaw moich propozycji na dzień dzisiejszy, mam nadzieję że miło się słuchało, i któryś z tych kawałków na prawdę wpadł Wam w ucho! Pozdrawiam i do następnego dnia :)

1 komentarz:

  1. Świetnałkę blogałkę muszę przyznałkę :D

    Pozdrawiałkę <3

    OdpowiedzUsuń